...ktoś stanowczo złapał ją za rękę.
-Rose!Gdzie ty się wałęsasz? Ja i Bill już od godziny Cię szukamy!
Uff! Na szczęście to tylko Lily i Bill.
-Przepraszam zamyśliłam się.- odpowiedziała ukrywając uczucia związane z tym niesamowitym spotkaniem.
- Pani Magda, zamartwia się tam o Ciebie, a ty sobie po prostu stoisz i rozmyślasz?- wykrzyknęła
Lily.
No tak. Ona jest jak zwykle stanowcza i punktualna.Nie zwraca uwagi na to, że Rose tylko tutaj może odetchnąć od zgiełku sierocińca.Dziewczynka nie miała siły protestować.W drodze powrotnej, wlokła się tylko przygnębiona.Zastanawiała się nad tym co powiedział jej biały wilk.Bardzo zdziwił ją fakt, że zwierzę potrafi mówić.Myślała, że takie rzeczy dzieją się tylko w bajkach.Postanowiła, że na razie nie powie o niczym Lily.Dziki drapieżca powiedział, że jeszcze wróci, więc może wtedy dziewczynka znajdzie odpowiedź na nurtujące ją pytania.Skąd niby się wziął w tym miasteczku? Dlaczego ma o nim nie mówić najlepszej przyjaciółce? Był przekonana, że Lily nie zdradziłaby nigdy jej sekretu.
Po powrocie do sierocińca pani Magda tylko na nią popatrzyła i westchnęła. Rose miała ogromne poczucie winy. Było jej przykro, że przez nią opiekunka miała zmartwienie.Opowiedziała by jej chętnie swoją przygodę, ale miała przeczucie, że by jej nie uwierzyła. Poza tym za jej plecami stało już dosyć spore zbiorowisko koleżanek i kolegów, których zaciekawiło jej spóźnienie. Uznała, że pójdzie do pokoju i tam przemyśli całą sytuację.
Wiedziała już na pewno, że gdy wilk mówiło amuletach to miał na myśli złote łańcuszki dziewczynek.Każda z nich trzymała swój w szafce nocnej obok łóżka.Rose zastanawiała się czy nie przełożyć wisiorka koleżanki do swojej, ale uznała jednak, że Lily odkryłaby jego brak, a wtedy musiałaby opowiedzieć jej całą historię.Koleżanka by jej pewnie nie uwierzyła i jeszcze dodatkowo posądziła o kradzież.Stwierdziła, że będzie po prostu obserwować obydwie szafki.
kilka dni później...
Łóżko Rose stało przy oknie i może dlatego miała problem z zaśnięciem tej nocy. Była pełnia. Dziewczynka usłyszała przeszywające wycie. Spojrzała na Lily. Nie, nie obudziła się. Nadal smacznie spała na sąsiednim łóżku. Wiedziała już, że ten odgłos słyszy tylko ona. Odgłos, który ją wzywał. Odgłos od, którego powietrze aż wibrowało.Rose czuła, że magiczny magnes ciągnie ją w stronę okna. Siła której nie sposób się oprzeć..... Powoli otworzyła stare okiennice, a mroźne powietrze wpadło do środka. Dziewczynka stanęła na parapecie i zamknęła okno. Wyprostowała się i .....skoczyła.
Nie bała się tego.Czuła, że nie spadnie.I nie myliła się. Po chwili poczuła, że siedzi na czymś miękkim.Był to biały wilk. Nocą jeszcze piękniejszy niż za dnia. Nie wiedziała dokąd biegną. Ufała mu bezgranicznie. Nie bała się już niczego. Zwierzę dawało jej swoją energię i siłę. Nie musiała z nim rozmawiać, wiedziała, że jeszcze przyjdzie na to czas. Postanowiła cieszyć się chwilą -magiczną, niezapomnianą, niezwykłą.
Po kilku minutach, poczuła, że stanęli. Czuła niezwykły zapach drzew. Stali na skraju lasu, w mroku wyglądał groźniej niż za dnia . Była połowa grudnia, jednak nawet bez białego puchu dało się odczuć kłujący mróz. Wilk ją ogrzewał, dzielił się z nią swoim ciepłem. Zaczęli się zanurzać w głąb lasu. Rose nigdy tu nie była. Po chwili wyszli na małą polankę. Dziewczynka podejrzewała, że zwierzę pokaże jej teraz swoje schronienie, ale stało się coś nieoczekiwanego.Po wyjściu na środek polany, Rose ujrzała koło złożone z kamieni.Wilk zaczął się w nie intensywnie wpatrywać. Po chwili utworzył się w ziemi portal.Dziewczynka wiedziała, że zwierzę chce aby do niego weszła. Czuła,że nie spotka ją tam nic złego. Zrobiła krok w jego kierunku i...zanurzyła się w oślepiającym blasku.
Odkryła, że znów siedzi na wilku tylko, że się unosi. Uniosła głowę ku górze, akurat w tym momencie gdy wlatywali w otwarte drzwi. Po drugiej stronie ujrzała.....
Co wydarzyło się dalej zobaczycie już niedługo.
Polecam także blog: www.blogzuzibeany.blogspot.com
Dziękuje, że poleciłaś mój blog :) Ciekawe, co Rose zobaczy po drugiej stronie portalu. Masz w planie jeszcze jakieś inne opowiadania? Czy na razie tylko to jedno? A jak będziesz piasć, to też jakieś typy fantasty? Opiszesz kiedyś, jak wyglądały dziewczynki? Wiesz kolor włosów itd.
OdpowiedzUsuńPostaram się na razie pisać to jedno żeby czytelnicy pamiętali co było w poprzedniej cześci.na razie jeszcze nie wiem co innego mogłabym pisać. Wygląd postaram się opisać w najbliższym opowiadaniu
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się Twój blog! Jest ciekawy i naprawdę mnie zainteresował :) Jeśli masz czas to odwiedź mojego bloga : tocokocham.blogspot.com
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog;)
OdpowiedzUsuńCzekam na next'a:-)
Jestem ciekawa, co się zdarzy:-)
Właśnie dodałam zdjęcie pieska ze schroniska :) Zapraszam : tocokooocham.blogspot.com (nowy adres)
OdpowiedzUsuń