Rose była półprzytomna, czuła jedynie piekący ból na czubku głowy.Zanim ponownie zapadła w sen zdążyła jedynie ujrzeć tajemniczy bór, do którego wnosili ją przyjaciele.Gdy się ocknęła, ujrzała nad sobą głowę szarego wilka, który wydawał jej się dziwnie znajomy.Nie mogła zrozumieć gdzie się znajduje.Widziała brązowe ściany namiotu w którym roztaczał się dziwny zapach ziół.Trochę się zlękła gdy usłyszała głos swojego towarzysza.
-Nie bój się.Niedługo wrócisz do zdrowia.
-Ale kim ty jesteś?
-Jestem twoim strażnikiem.Arashi i Eve zostawili Cię pod moją opieką.Nie rób takiej zdziwionej miny.Przy mnie będziesz bezpieczna.
-Postaram się, Ci zaufać, ale powiedz mi najpierw co to za miejsce?Gdzie są moi przyjaciele?
-Znajdujesz się w ogromnej osadzie wilków, do której wczoraj w nocy ledwo żywi doprowadzili Cię nasi posłańcy.
-Posłańcy?
-Tak.Mieli rozkaz Cię tu sprowadzić, byś pomogła nam obronić wyspę przed mocą Carlosa.Jak pewnie już wiesz ma on drugi amulet.
Wilczyca ze smutkiem przytaknęła.Przypomniała sobie wczorajsze wydarzenia.W brew pozorom nie zauważyła by Lily rzuciła się na nią z własnej woli.Była przekonana, że przyjaciółce ktoś groził.Postanowiła, że pomyśli o tym później.Teraz miała na głowie sprawę z raną.Musiała się dowiedzieć kiedy może ruszać w dalszą podróż.
-Nie wiesz może do kiedy mam tu tak leżeć?-zagadnęła towarzysza.
-Tak właściwie to możesz już wstać.Rana wyglądała na poważną, ale po dokładniejszych oględzinach stwierdziliśmy, że kuracja przebiegnie bardzo szybko.
Rose szybko się podniosła, a jej opiekun pomógł jej wyjść z namiotu.
-Zaraz, a jak ty się właściwie nazywasz?-zapytała z ciekawością
-Ja?-udawał zdziwienie.
-A widzisz tu kogoś jeszcze?
-No, więc ta wiadomość może Cię trochę zszokować.Nazywam się Billy.
-To ty?!Wiedziała, że skądś Cię znam ale nie spodziewałam się, że to możesz być ty!Kto Cię tu przyprowadził?
-Arashi.Gdy leżałaś nieprzytomna, on po mnie przybył.Później przeszedłem ten sam rytuał co ty.Wytłumaczył mi też sprawę amuletów.Powiedział, że jestem wyjątkowy i podczas podróży będę Cię strzegł.-oświadczył z dumą
-Dzięki, ale to chyba nie będzie konieczne.Potrafię się sama obronić.
-No właśnie widzę.Nie denerwuj się, nie będę zawadzać.Po za tym chciałbym się dowiedzieć dlaczego Lily przeszła na stronę naszego wroga.
-To nie był jej wybór.Została porwana i zmuszona do posłuszeństwa.To właśnie ona zaatakowała mnie podczas wędrówki.Także została przemieniona w wilka.
Lily snuła się ponuro za Carlosem.Wiedziała, że nie uda jej się uciec, a on sam zdążył już namierzyć obóz Rose.Martwiła się o nią.Rana wyglądała poważnie.Miała nadzieję,że uda jej się odzyskać amulet, który zabrał jej Wilk Cienia.Wtedy jego moc pomogła by jej uciec.Odkąd go straciła miała wrażenie, że osłabła.Wcześniej tego nie czuła, ale najwyraźniej łańcuszek dawał jej moc.
Świetnie! Pisz dalej kochana!☺
OdpowiedzUsuńHej. Świetnie piszesz. Wydajesz się być naprawdę fajną osobą<3
OdpowiedzUsuńCzy wiesz może kto to Leonetta?
Założyłam bloga o tej parze i jeśli chcesz mogę podać ci linka w komentarzu:D
Naprawdę rozdział wspaniały
Czy mogłabyś zajmować mi miejsce?
Czekam na następną część kochana<3
xLottie
Oczywiście że możesz podać linka!
OdpowiedzUsuńJestem bardzo ciekawa
www.behindthecloudsisyou.blogspot.com
OdpowiedzUsuńZapraszam!
I czekam na następny rozdziałek.
xLottie
Świetne! Wszystkie Twoje posty bardzo mi się podobają :)
OdpowiedzUsuń